Świat na głowie postawiony.

Wpis

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Jak NIE pisać CV?

 

   Napisanie dobrego CV, czyli życiorysu (kiedyś oberwałam za używanie niepolskiej nazwy) to prawdziwa sztuka. Trzeba  nie tylko znać obowiązujące zasady, ale także wykazać kreatywność i spowodować, żeby potencjalny pracodawca właśnie na nim zaczepił oko. A jeśli nie zostaliście nawet zaproszeni na rozmowę, to znaczy, że Wasze CV było do bani. Nie oskarżajcie wtedy niedoszłych szefów o arogancję, tylko zastanówcie się, co powinniście poprawić w Waszym liście.

 

   Jeszcze niedawno na ogłoszenie, że poszukujemy handlowca lub asystentki, spływało po 250 aplikacji. Można było właściwie - jak w tym dowcipie - wziąć połowę listów, podrzeć je i wyrzucić do kosza mówiąc: Ci mieli pecha, a pechowców to my nie potrzebujemy. Bo jedna osoba nie jest w stanie zaprosić a potem przepytać 250-ciu osób. Musi więc dokonać wyboru.

 

   Żmudne studiowanie setek CV i listów motywacyjnych kończyło się wyselekcjonowaniem tych osób, które najbardziej rokowały pod względem wykształcenia, doświadczeń zawodowych, a także aparycji. Nie ukrywam, że mając wielu porównywalnych kandydatów do obejrzenia, zwracało się uwagę także na zdjęcie.

 

   I tu okazywało się, że pomysłowość ludzka nie zna granic. Nie wiem, co np. przyświecało młodzieńcowi, który załączył do CV zdjęcie siebie leżącego na ogromnym dmuchanym materacu, jak w parku rozrywki. Inny siedział na motorze, w kasku. Dziewczyny przysyłały zdjęcia w koszulce na cieniutkich ramiączkach, w słonecznych okularach, zasłaniających pół twarzy, w kapeluszu z kokardą itp. Były też zdjęcia strasznej jakości, odbite na marnym xero, twarz prawie nie do rozpoznania. Albo takie, na których (to głównie mężczyźni) kandydat wygląda na 60 lat, w rzeczywistości miał 36. Albo zdjęcie jak z kartoteki policyjnej, brakowało tylko profilu. Itp.

 

   Ręce opadały mi wielokrotnie. Z tą galerią portretów mogłyby konkurować jedynie zdjęcia niektórych panów wstawianych na swoich profilach na Sympatii.


   Od dawna chciałam zgłosić postulat, żeby stworzyć Urząd Krajowego Konsultanta d/s Zdjęć. Niechby każdy wysyłający aplikację o pracę skontaktował się przez Skypa z takim Konsultantem i załączając swoje zdjęcie uzyskał na ten temat opinię. Bo to co dostają pracodawcy, naprawdę woła o pomstę do nieba.

 

CDN.


  

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
helenarotwand
Czas publikacji:
poniedziałek, 15 sierpnia 2011 07:41

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

milan interStatystyki zbiorcze na stronę