Świat na głowie postawiony.

Wpis

sobota, 05 maja 2012

Czeski Raj, cz.3

 

     W moich opisach mogą się zdarzać nieścisłości czy wręcz błędy, ale jadąc bez licencjonowanego przewodnika mogłam bazować tylko na informacjach z netu lub książki Pascala. I tu niestety, błędy się zdarzały, co mnie samą zadziwiło, bo ceniłam Pascala bardzo. No cóż, widocznie wszystko schodzi na psy...

Proszę Państwa, co to jest?

 Tak, wszyscy którzy nie znają Pilzna, zakrzykną, że to cerkiew. Każdy ma prawo tak pomyśleć. Ale w środku zaczynamy nabierać podejrzeń, że może jednak nie:

   

  A kiedy przyjrzymy się TEMU, już wiemy na pewno: To synagoga! Wielka! Olbrzymia! Trzecia na świecie, po Jerozolimie i Budapeszcie.

Żydzi pilzneńscy, wypędzeni stąd w 1504 r., "już" w 1850 dostali prawo powrotu, a że ich liczba szybko rosła, postanowili wybudować synagogę. Budowę rozpoczęto w 1889 i ukończono już 4 lata później! Budowa pochłonęła 141 092 złotych monet, na które gmina żydowska zaciągnęła potężny kredyt. Niestety, Żydzi nie cieszyli się nią zbyt długo, gdyż zaraz po wybuchu II wojny św. prawie wszyscy, czyli 2600 osób zostało wywiezionych do obozów zagłady. Przeżyło tylko 204.

    Synagoga ocalała w czasie wojny głównie dlatego, że majątki wywiezionych Żydów były oddawane Niemcom jako kontrybucja. Okupant urządził w niej zresztą szwalnię dla wojskowych mundurów.

   Po wojnie synagoga wróciła do Żydów, ale nie było już komu się w niej modlić. Powoli popadała  w ruinę i dopiero w latach 90-tych udało się ją częściowo odrestaurować. Obecnie jest otwarta dla zwiedzających, odbywają się w niej też koncerty i wystawy. Żydzi modlą się w jednym z mniejszych pomieszczeń.

     Powiem krótko – mając w pamięci te wszystkie piękne budowle świata, które widziałam, Wielka Synagoga w Pilźnie powaliła mnie na kolana. Ma w sobie coś, czego nie mają te barokowe katedry chrześcijańskie. ELEGANCJĘ. Nie ma tu aniołków, posągów świętych, ani kapiących od złota ołtarzy, a jednak robi szalenie bogate wrażenie. Ma wiele elementów mauretańskich i to też dodaje jej lekkości. Z jednej strony powaga i zaduma, z drugiej jakaś finezja, powiedziałabym wręcz, duch Szeherezady.

Zdjęcia oczywiście nie oddają wszystkiego, dlatego po prostu musicie wybrać się do Pilzna, choćby dla niej.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
helenarotwand
Czas publikacji:
sobota, 05 maja 2012 16:46

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

milan interStatystyki zbiorcze na stronę