Świat na głowie postawiony.

Wpis

niedziela, 03 czerwca 2012

Zbrodnia i kara

 

   1 czerwca zapadł wyrok w sprawie nieumyślnego spowodowania wypadku polskiego autokaru, w wyniku czego zginęło 14 osób a wiele innych zostało rannych. Oskarżona, 38-letnia Niemka została skazana na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.

   Czy to dużo czy mało?

    Rodziny ofiar i osoby które podobną tragedię przeżyły stwierdzą, że stanowczo za mało. Trudno im się dziwić. Pytanie tylko, jakimi pobudkami się kierują?

    Kara zawsze miała trzy cele. Pierwotny to zemsta, zaspokojenie potrzeby sprawiedliwości, odwet. Drugi – prewencja szczególna, czyli takie przestraszenie sprawcy, żeby już mu do głowy więcej nie przyszło popełnić ten sam czyn. Wreszcie trzeci, prewencja ogólna – pokazanie innym, do czego prowadzi przestępstwo.

    Czy te powody mają znaczenie w przypadku przestępstw nieumyślnych? Nie bardzo. Ktoś kto spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, i tak często do końca życia do samochodu już nie wsiądzie. A co z innymi? Czy ofermy, które wyjeżdżają z ulicy podporządkowanej i wymuszają pierwszeństwo, nagle przestaną być ofermami i zaczną jeździć bezbłędnie, ponieważ ktoś inny poszedł siedzieć za podobny czyn? Nic podobnego. Prewencja ogólna w przypadku przestępstw nieumyślnych nie istnieje. Co więc pozostaje? Ano tylko ten odwet, zaspokojenie potrzeby zemsty. Czy to się godzi w dzisiejszych, podobno cywilizowanych czasach...?

    Ta kobieta miała pecha, bo jej głupi błąd kosztował życie 14 osób, nie licząc rannych. Gdyby potrąciła mały samochód i nikt przez nią nie zginął, czy jej „wina” byłaby mniejsza? Chyba nie, ale na pewno mniej ludzi chciałoby ją za to  powiesić.

 Ale czy w takim razie gdyby skutkiem jej błędu zginęło 100 osób, nie powinna dostać przynajmniej dożywocia? Albo 100 dożywoć?

    Dlaczego skutek tak bardzo warunkuje wysokość kary?

Kiedy ktoś planuje atak na stadion pełen ludzi, na pewno zasługuje na karę surowszą niż za zabicie jednej osoby, tylko że wtedy mamy do czynienia z winą umyślną. Ale kiedy ktoś traci panowanie nad kierownicą i wjeżdża na przystanek z dziesięcioma osobami, czy należy mu się kara 10 razy surowsza, niż kiedy potrąci jednego rowerzystę?

      Współczuję rodzinom ofiar, ale tej Niemce też współczuję. Znalazła się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze i będzie za to pokutować całe życie... To kolejny dowód na to, jak przypadek rządzi naszym życiem i jak mały mamy na nie wpływ. Bo czy jest wśród nas ktoś, kto nigdy nie zaliczył podobnej wpadki? Zagapił się i wjechał na czerwone, na chwilę zostawił dziecko bez opieki, zapomniał zabezpieczyć firmowe pieniądze czy zaryglować magazyn, nie odśnieżył dachu, skąd spadający lód mógł kogoś zabić itd... To że nie doszło wtedy do tragedii zawdzięczamy tylko szczęściu. Dziękujmy więc szeroko rozumianej opatrzności, że nas ustrzegła, ale pamiętajmy, że nic nie trwa wiecznie. Każdy z nas może stać się sprawcą a zarazem ofiarą nieszczęśliwego zbiegu okoliczności.

 PS. Definicja.  WINA NIEUMYŚLNA zachodzi wtedy, gdy sprawca wprawdzie nie chciał, ale MÓGŁ I POWINIEN BYŁ PRZEWIDZIEĆ SKUTKI SWOJEGO CZYNU.

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
helenarotwand
Czas publikacji:
niedziela, 03 czerwca 2012 15:56

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

milan interStatystyki zbiorcze na stronę