Świat na głowie postawiony.

Wpis

sobota, 18 czerwca 2016

Jak zostałam MINIfestantką

 

   Korektor, stul dziób! Wiem co piszę...

Manifestantką zostanę, kiedy stanę oko w oko z nazistą z bejsbolem, kibolami, albo Policją, a odległość między okami nie będzie większa niż 45 cm.

   Na razie po prostu sobie spaceruję, maszeruję, albo tylko się gapię na zgromadzenia.

   Tak się złożyło, że przez ostatnie 3 weekendy przetoczyły się przez Warszawę trzy duże manifestacje.

1. Marsz pierwszy: KOD.

   Na marsze KOD-u chodzę z jednego powodu. Kiedy nasz mały kuzynek tłukł deską po głowie mojego synka, otrzymał odpowiedni opieprz, po czym zapytano go:

- Nie będziesz już bił braciszka?

- Będę...

- Dlaczego?

- Bo muse...

No to ja "tez muse" i to by było na tyle w temacie polityki.

Warto chodzić, żeby oglądać, jak ludzie się jednoczą w deszczu...

 P1090387.jpg

Albo podziwiać takie egzemplarze z czoła pochodu:

P1090405.jpg

P1090402.jpg

P1090395.jpg

2. Marsz drugi - Parada Równości. 

   Na ten marsz poszłam, bo tolerancja dla wszelkich mniejszości ma być i koniec. Tu nie ma o czym dyskutować. Nie przeczę, że gnała mnie tam również ciekawość, jak to w tym kraju nad Wisłą wygląda, chociaż nie miałam ochoty oglądać facetów w stringach i biustonoszach, liżących się po twarzach w ostrym makijażu, pokazywanych zawsze na paradach berlińskich.

   Ale czułabym tę samą niechęć na widok heteryków, więc nie dam sobie zarzucić homofobii. To wyłącznie kwestia estetyki.

   Na szczęście nasz marsz budził tylko sympatyczne uczucia. Mnóstwo ludzi zwyczajnie ubranych, z tęczowymi chorągiewkami, z dziećmi, na wózkach, na platformach. Ambasada Holandii przysłała swój autokar, ale i tam żadnej obsceny nie było, wbrew temu co się o Holandii myśli. Była grupa ze szwajcarskiego banku i z Ukrainy. Był też samochód z rodzicami osób homoseksualnych i ciekawe transparenty.

P1090474.jpg

P1090496.jpg

P1090491.jpg

P1090482.jpg 

3. Marsz Trzeci - Marsz Godności

   Na ten marsz nie potrzeba było żadnej ideologii.

Chore zakusy, żeby zaostrzyć i tak już surową ustawę antyaborcyjną, obcięcie jak nożem pieniędzy na program in vitro, wstrzymanie pomocy dla ofiar przemocy domowej (głównie kobiet), cofnięcie dofinansowania teatrów, np. Krystyny Jandy.... To wszystko wystarczyłoby na trzy manifestacje.

   Na Placu Zbawiciela, za pięć dwunasta w południe zebrały się tysiące ludzi. Nie kobiet - ludzi. Serce rosło na widok starszych panów z transparentami, młodych mężczyzn, towarzyszących swoim kobietom, rodziców z dziećmi.

Na mobilnej trybunie Dorota Wellman, Paulina Młynarska i in. Oficjalne poparcie Jerzego Stuhra, Krystyny Jandy itd.

   Trzeba było iść. Inaczej za chwilę ockniemy się w państwie, w którym rządzi taliban. Już się słyszy o przypadkach, kiedy kobieta która poroniła, jest przesłuchiwana jakby nielegalnie przerwała ciążę. Już 80 % alimentów nie jest płaconych, a państwo ma w nosie ściganie beztroskich tatusiów. I jakim prawem kobieta niezamężna  nie dostaje 500+ na dziecko, skoro państwo jest takie szczodre i innym rozdaje?

   Na razie więc maszerujemy. Jak będzie trzeba, sięgniemy po inne środki.

I wtedy zostanę prawdziwą manifestantką.

P1090531.jpg

P1090512.jpg

P1090540.jpg

P1090529.jpg

P1090534.jpg

P1090510.jpg

A ten transparent był niesiony na paradzie równości, ale uważam, że tutaj nadałby się fantastycznie:

P1090504.jpg

 

Na koniec przydatne adresy w Warszawie:

-         Najlepsza terapeutka od duszy – Małgosia Pietruszewska-Sadurska   http://www.pomocpsychoterapeutyczna.pl/

-         Najlepszy terapeuta od ciała – Piotr Płaza  http://www.centrumosteopatyczne.pl/

-         Najlepszy hotel w lesie - http://www.laswoda.pl/

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
helenarotwand
Czas publikacji:
sobota, 18 czerwca 2016 19:30

Polecane wpisy

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

milan interStatystyki zbiorcze na stronę