Świat na głowie postawiony.

Wpis

czwartek, 22 lutego 2018

Łapy precz od zegarów!

 

   Może Parlament Europejski podejmie wreszcie jedyną słuszną decyzję, żeby się raz na zawsze odczepić od zegarów... Niech one sobie idą w znajomym trybie, niech nikt ich nie szarpie co pół roku, wywołując u ludzi stres, depresje, większą ilość zawałów i wypadków w drodze do pracy.

   Osobiście jestem za, zwłaszcza od kiedy z nudów na urlopie w Austrii zaczęłam obserwować wschody i zachody słońca, porównując je z naszymi warszawskimi.

   I okazało się, że jako państwo znów jesteśmy w plecy, choć cios przychodzi ze strony najmniej oczekiwanej - słońca! 😮

   Niby jesteśmy na kontynencie tak małym w skali globu, że nie powinno być żadnych zauważalnych różnic w długości dnia.

A jednak.

   Nasz najdłuższy dzień w roku trwa 16’47 godzin. Zaś najkrótszy - 7’42

W takim np. Salzburgu - rzut beretem - latem jest ciut mniej, bo 16’02, za to zimą - 8’24 (!!!) Chyba zimą te 42 minuty nam też są bardzo potrzebne?!

Madryt już w ogóle jest bezwstydny - latem dzień trwa 16’04 godziny, ale zimą - aż 10’17!

Dwie i pół godziny więcej niż u nas!😠

   Ale sprawa nie kończy się na długości dnia. Równie ważne są pory, kiedy słońce się pojawia i znika.

I tu można się wkurzyć na poważnie. W Madrycie zimą jasno się robi o wpół do dziewiątej. W Polsce JUŻ o 7,42. Też mi różnica! My wtedy dawno jesteśmy w pracy, więc jest nam obojętne, za to Hiszpanie dopiero się wykluwają.

   A kiedy my sobie „odbieramy” swoje godziny?

Ano latem, o 4,14!!!

Po ch... komu słońce o 4’14 rano??? Kto na tym korzysta?

Wędkarze?

Innych tylko doprowadza do szału, jeśli zasłony za cienkie.

   Za to wieczorem my o 21:00 możemy już iść spać, a taki Madryt bawi się do 21’47, zaś Stockholm - uwaga - do 22.00.

Zaprawdę, nie ma sprawiedliwości na świecie...😪😭

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
helenarotwand
Czas publikacji:
czwartek, 22 lutego 2018 14:24

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • czeslawka napisał(a) komentarz datowany na 2018/02/22 22:28:41:

    rozumiem Ciebie, ale ja potrafię obyć się bez zegara. A ciekawostki przez Ciebie podane jako dowody niesprawiedliwości przyrodniczej i nie tylko, przyjmuję. Można by pójść za słońcem. Ciekawam jak to jest na innych kontynentach. Norbert, o którego pobycie na Grenlandii niedawno pisałam, opowiadał o polarnej nocy, która wcale jak noc nie wygląda.

  • pharlap napisał(a) komentarz datowany na 2018/02/24 04:09:47:

    Tytuł i wstępne zdania o zmianach czasu na letni i zimowy - wiekszość wpisu o zależności długości dnia on długości geograficznej.
    Zgadzam się z hasłem - czas letni i zimowy to więcej zamieszania niż pozytku.
    Natomiast jesli chodzi i położenie geograficzne, to mnie zainteresowała inna sprawa - strefy czasowe.
    Polska znajduje się w strefie CET - Central European Time - razem z nami większość EU, ale bez Grecji i Portugalii. Oczywiście bez Anglii, ale to są zawsze odszczepieńcy.
    Blisko wschodniego skraju CET znajdują się Suwałki gdzie dzisiaj słońce wzejdzie o 6:29, blisko zachodniego skraju znajduje się hiszpańskie Valladolid, gdzie słońce wzejdzie o 8:02.
    Zatem urzędnik w Suwałkach, rzeźki w pracy o godzinie 8 rano, dzwoni służbowo do kogoś w Valladolid a ten nieborak jeszcze w zupełnej ciemności.
    Portugalia, która fizycznie leży na tym samym terenie co zachodnia Hiszpania, jest w tej samej strefie co Anglia. U nich słońce wzejdzie w tym samym momencie co w Valladolid, ale zegar pokaże 7:02.

Dodaj komentarz

Kalendarz

Styczeń 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny

milan interStatystyki zbiorcze na stronę